Ważne!
25 sierpnia w progi naszej szkoły zawitał jej absolwent prof. dr hab. Andrzej Kostrzewski. Pan profesor urodził się w 1939 r. w murach naszej szkoły.
Spacer po znanej przestrzeni wywołał wiele wspomnień, był okazją do wzruszeń, ale i pytań, jak kiedyś funkcjonowała szkoła, jak kiedyś zagospodarowano obecne pomieszczenia. Gdzie znajdowały się i do czego służyły budynki, których już nie ma.
I może dzisiaj, 1 września, warto wrócić do historii tej szkoły, szczególnie tego czasu wybuchu II wojny światowej:
W latach 1930-1939 kierownikiem szkoły był Leon Kostrzewski, który pracował wraz z żoną Kingą. Przyczynił się w dużej mierze do rozwoju szkoły, zyskując sympatię i szacunek wśród społeczeństwa Rogalinka. W 1937 r. szkoła liczyła 176 uczniów i stała się posiadaczem radia. Z chwilą wybuchu wojny wszyscy zostali ze szkoły wysiedleni. Leon Kostrzewski musiał pracować jako robotnik w tartaku w Mosinie. Rozumiał on politykę okupanta i miał świadomość, że nie może ratować się ucieczką, gdyż wtedy represje spotkałyby jego rodzinę (żonę i dwoje małych dzieci). W nocy z 2 na 3 marca 1943 r. gestapowcy aresztowali Kostrzewskiego. Został uwięziony w forcie VII w Poznaniu, a potem przewieziony go do obozu koncentracyjnego Mauthausen. Nie było mu dane doczekać dnia wolności. Po katorżniczej pracy w kamieniołomach, mając 39 lat, zginął prawdopodobnie w kwietniu 1945 roku; na 2 tygodnie przed zakończeniem II wojny światowej. Jego żona Kinga długo chorowała po aresztowaniu męża. Pozostała wraz z synem i córką bez żadnych środków do życia. Wówczas to w ciężkich, wydawałoby się beznadziejnych chwilach przyszli jej z pomocą mieszkańcy Rogalinka, dla których wdzięczność i sympatię zachowała przez całe życie. Po wojnie jako jedna z pierwszych rozpoczęła pracę w szkolnictwie. Organizowała nauczanie, zebrała dzieci i uruchomiła szkołę w Rogalinku. Pracowała w zawodzie nauczyciela (z przerwą okupacyjną) od 1930 do 1980 r., a jako kierownik szkoły od 1945-1969 r. W 1979 roku obchodziła 50-lecie pracy zawodowej. W 1987 roku miał miejsce pogrzeb nauczycielki Kingi Kostrzewskiej. Żegnało ją kilka pokoleń ludzi z Rogalinka, Sasinowa, których uczyła oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości.
Pamięć o P. Kostrzewskich pozostanie na zawsze w dziejach tej ziemi.

